Pocket HD

[RECENZJA]

BLACKMAGIC POCKET CINEMA CAMERA

Od jakiegoś już czasu na rynku istnieje alternatywa dla drogich kamer, pozwalających na nagrywanie materiału w bardzo wysokiej jakości – mowa tutaj zarówno o zakresie tonalnym, rozdzielczości, a przede wszystkim bit rate’cie. Do tego wszystkiego alternatywa ta, jest stosunkowo tania jak na swoje możliwości. Mówię oczywiście o kamerze Blackmagic Design Cinema Camera oraz najnowszej wersji Production Camera 4K.

Można by dużo pisać o możliwościach tych kamer – a jest ich sporo: 12-bit’owe RAWy, rozdzielczość 2,5k lub nawet 4k w przypadku najnowszej wersji, ogromny sensor Super 35, profesjonalne złącze HD-SDI i wiele innych. Dziś jednak na warsztat weźmiemy najmłodszego brata z całej serii – Blackmagic Pocket Cinema Camera.

BUDOWA

Ta niepozorna kamera wykona jest zgodnie z zamysłem marki Blackmagic Design. Obudowa wykonana z jednego solidnego kawałka szczotkowanego aluminium. Przednia część powleczona została w całości przyjemna w dotyku antypoślizgowa gumą koloru czarnego, a na gripie umieszczone charakterystyczne logo marki.

Na przednim panelu znajduje się także solidny przycisk zwalniania mocowania obiektywu, – który trzeba przyznać jest naprawdę duży i wygodny w użytku jak na tak małej wielkości urządzenie. Nad obiektywem znajdują się także dwa otworki, za którymi kryją się mikrofony ( razem tworzą zintegrowany mikrofon stereo).

Tylny panel składa się ze zmatowionego plastiku – jednak zawiodą się tu Ci, którzy doszukiwać się będą możliwości typowego dla niego „skrzeczenia” i „chrupania”. Zarówno obudowa jak i przyciski wykonane są z bardzo dużą precyzja, a prostota designu i minimalizm jest bardzo przyjemny.

W górnej części znajdują się 4 przyciski: record – odpowiedzialny za nagrywanie i zatrzymywanie nagrywania oraz trzy przyciski – do tylu, play i do przodu – odpowiedzialne za odtwarzanie nagrań.

Na bocznym panelu znajdziemy 5 złączy:
– złącze zasilania 12 V (zasilacz w zestawie). Wtyczka nietypowa jak na tego typu urządzenie – 0.7mm DC Jack;
– złącze Micro HDMI Typ D, do którego można podłączyć zewnętrzny monitor podglądowy;
– dwa złącza typu 3,5mm Jack – do podłączenia zewnętrznego mikrofonu lub rekordera oraz złącze do monitorowania dźwięku;
– ostatnie złącze typu 2,5 mm LANC służy do podłączenia zewnętrznego sterowania: nagrywaniem, przysłoną i kontrolą ostrości.

Na górze i dole obudowy znajdują się dwa mocowania ¼” UNC – czyli typowe „małe” mocowanie gwintowane do stopki statywu. Samo mocowanie wystaje nieznacznie ponad obrys obudowy, co powoduje ze obudowa sama w sobie nie rysuje się od przykręcania stopki statywu do kamery.

Ciekawostka, która zaskakuje, jest fakt, że klapka ochraniająca od spodu komorę akumulatora, karty pamięci SD oraz port mini-USB nie zatrzaskuje się z charakterystycznym znanym z innych produktów „click!”.

Należy o tym pamiętać gdyż w przeciwnym wypadku w prosty sposób może dojść do wyłamania całego elementu.

 

WYŚWIETLACZ LCD

Ekran i menu

Ekran sam w sobie duży, bo aż 3,5” i rozdzielczości 800×480 px, jednak nie jest on tak jak w „wyższych” modelach ekranem dotykowym. I tutaj niestety zaczynają się dość poważne schody.

Menu i całe GUI zostało zaadaptowane z wersji 2,5K, czyli Blackmagic Cinema Camera. Niestety minusem tego rozwiązania jest fakt, ze menu to zostało zaprojektowane stricte pod rozwiązanie ekranu dotykowego.

Funkcja tak bardzo przydatna w wyższych modelach jak „automatyczne notatki klapsa” jest tutaj kompletnie bezużyteczna, a próba wypełnienia zawartością przy pomocy 4 klawiszy sterujących może doprowadzić człowieka do poważnych frustracji.

Powierzchnia ekranu jest matowa i dobrze konweniuje z reszta obudowy, jednakże odnosi się wrażenie, że próba uzyskania efektu matowej matrycy poprawiającej bądź, co bądź wyrazistość wyświetlanego obrazu jest, co najmniej mierna – a element ten wygląda na mocno tandetny i tak też się niestety sprawuje. Widoczność w słoneczny dzień jest praktycznie zerowa, a w niektórych sytuacjach faktura powlekająca ekran wydaje się zmieniać pojedyncze piksele w kolorowy szum cyfrowy, – dobrze że producent wyposażył urządzenie w zewnętrzne wyjście mico-HDMI.

Pytanie, dlaczego producent przy tak dobrym wykonaniu pozostałej części obudowy zewnętrznej nie przyłożył się do tego elementu? Czy jest to próba zaoszczędzenia na podzespołach? – Moja teoria w dalszej części recenzji.

BATERIA I ZASILANIE

Do zestawu dołączona została bateria o pojemności – UWAGA!!! – 800 mAh  – … . W sumie trochę brak mi słów żeby coś napisać na ten temat. Producent podaje na swojej stornie informacje o średnim czasie nagrywania wynoszącym około 1h czasu.

Przy kilkunastu próbach nie byłem wstanie nagrać na jednym naładowaniu więcej niż 18 min materiału.  Kamera sama w sobie jest bardzo prądo-żerna. Udało mi się zakupić w sklepie fotograficznym zamiennik baterii EN-EL20 – czyli popularnej baterii Nikona z serii 1 – o pojemności 2249 mAh, który pozwolił mi wydłużyć efektywny czas pracy do około 40 min.

Jest to już drugi punkt, w którym producent nie wykazał się za specjalnie – może on wynikać z kilku faktów, ale o nich później.

Do zestawu dołączony jest za to zasilacz 12V ( w przeciwieństwie do akumulatora 7,4V). Dzięki zastosowaniu takiego rozwiązani użytkownik może jednocześnie ładować baterie i korzystać z kamery. Moim zdaniem, rozwiązanie z dołączeniem zasilania sieciowego jest ciekawe jednak kamera z założenia ma być przenośna, dlatego naładowanie w ten sposób kilku zestawów baterii może być mocno kłopotliwe. Kłopotliwa w tym wypadku jest także kontrola poziomu naładowania baterii – jedyny sposób to włączenie kamery. Brak jednak jakiejkolwiek informacji w postaci piktogramu na wyświetlaczu wyłączonej kamery czy chociażby diody wskazującej poziom naładowania.

MOCOWANIE

MTF – micro four thirds

Blackmagic Pocket Cinema Camera jest w pewnym sensie formą lustrzanki DSLR z przeznaczeniem do filmowania – tylko w wersji na sterydach. Nadal obowiązuje tutaj zasada manual focus, – chociaż wykorzystano tu aktywne mocowanie Micro Four Thirds – to przy obiektywach z elektronika tego systemu auto focus jest koszmarnie wolny i często się gubi – w zasadzie dla wszystkich profesjonalistów wykorzystujących lustrzanki do kręcenia materiału wideo, nie jest to już żadna nowość.

Kolejnym „ficzerem” jest funkcja „iris”, czyli dopasowanie odpowiedniej ekspozycji za pomocą przysłony, i tutaj dostępne są dwa tryby: Tryb Filmowy – kamera odpowiednio dopasuje przysłonę by w ekspozycji żaden pixel nie clipował, a w trybie Video ekspozycja zostaje uśredniona. Ponownie funkcja ta działa tylko i wyłącznie w przypadku wykorzystania obiektywów systemowych.

Kamera, ze względu na niezbyt wysokiej jakości wyświetlacz, nie pozwalający precyzyjnie określić ekspozycji jak i ostrości została wyposażona w dwie bardzo przydatne funkcje – zebrę której poziom można ustawić bezpośrednio w menu w zależności od naszych preferencji i oczekiwanego materiału oraz w funkcje focus peak. Funkcja ta w przypadku zastosowania systemowych obiektywów musi zostać aktywowana poprzez dwukrotne wciśniecie przycisku „focus’. W przypadku wykorzystania obiektywów bez elektroniki lub z innym typem mocowania przy wykorzystaniu odpowiednich konwerterów – funkcja ta aktywuje się automatycznie.

Ze względu na wielkość sensora CCD, Pocket Camera sprawuje się w sytuacjach słabego oświetlania gorzej niż typowe aparaty systemu MTF. MBPCC ma crop na poziomie 2.88x, przekształcając ultra szeroki obiektyw 16mm do wartości około 45mm. Natomiast typowa portretowa 50’ka staje się już obiektywem tele o ogniskowej 140mm.

Jednak istnieją na ten problem rozwiązania takie jak konwertery Metabone Speed Booster. Redukują one crop około 0.58x do akceptowalnego poziomu 1.75x – czyli już wartości zbliżonych do typowego Nikonowskiego formatu DX.  Pozwalają jednocześnie na wykorzystanie obiektywów z mocowaniami Canon EF-S czy Nikon DX.

Dodatkowo Speedbooster doda 1/3 stop’u względem światła (!) – co oznacza ze obiektyw ze światłem f/2.8 będzie odpowiadał obiektywowi z przysłoną maksymalna f/1.8 przy wykorzystaniu Speedboostera.

Więcej na ten temat w kolejnych recenzjach podczas testowania tego rozwiązania oraz kamery Blackmagic Cinema Camera.

EKSPOZYCJA

Parametry

W ramach korekcji ekspozycji mamy do dyspozycji trzy standardowe parametry: ISO, przysłona i migawka.

ISO –  już na początku okazuje się że progiem minimalnym jest wartość 200 ASA (ISO) co może zmusić nas do konieczności wykorzystania filtrów ND nawet w mocno pochmurny dzień. Kolejne stopnie to 400, 800 i maksymalny zakres 1600 ASA. Wydawać by się mogło ze to nie wiele, a niektórzy obawiać się będą zapewne ze kamera może sobie kiepsko radzić w warunkach słabego oświetlenia. Nic bardziej mylnego:

Wartość 800 ASA jest wartośćia natywna dla tej kamery, a podbijanie do poziomu 1600 nie zmienia wrażliwości matrycy na światło, a jedynie zwieksza ilość cyfrowego szumu.

Migawka – dla odmiany wartość podwawna jest nie jak w typwej lustrzance (np. 1/50s) a w postaci stopni kąta migawki. Zainteresowane osoby odsyłam do ciekawego artykułu na ten temat: clikc!

VIDEO

Format video, kodeki i zakres tonalny

Przy obecnym upadacie oprogramowania kamery do wersji 1.5 otrzymaliśmy funkcje zapisu w dwóch formatach:

–          Apple ProRes (422) HQ w kontenerze Quick Time MOV, z bit rate’m na poziomie 220 Mbps.
–          CinemaDNG RAW, nagrywającym w efektywnej rozdzielczości 1920 x 1080 px z możliwością zmiany zakresu tonalnego: Film i Video. Więcej na temat samego formatu: http://www.cinema-dng.com/

Blackmagic Design zaimplementowało otwarty standard bezstratnie skompresowanej wersji CinemaDNG RAW. Bezstratna kompresja CinemaDNG działa w podobny sposób jak w przypadku kompresji ZIP, w której pliki RAW są kompresowane podczas nagrywania bez utraty części obrazu. Tak więc wszystkie obrazy zachowują taka samą jakość gdy zostaną rozpakowane.  Format ten można odczytać za pomocą darmowej wersji DaVinci Resolve, którą można pobrać ze strony Blackmagic Design oraz aplikacji Adobe – takich jak Photoshop, Lightroom i After Effect..

Wykorzystanie tego typu formatu wiąże się jednakże z koniecznością zapisu ogromnej ilości informacji w jednostce czasu, a to wymaga szybkich kart pamięci.

Jak napisał Kristian Lam na forum Blackmagic:

„Zalecamy wykorzystanie kart pamięci z serii Sandisk Extreme Pro, w przypadku nagrywania w formacie RAW. Bezstratny format CinemaDNG RAW może być odczytany przy pomocy DaVinci Resolve oraz aplikacji Adobe […]. Jednakże funkcje takie jak „Szybki podgląd” w systemie OSX będą niekompatybilne i mogą nie wyświetlać prawidłowego obrazu. […].”

Wykorzystując kartę o pojemności 64 GB nagrywając w rozdzielczości (jedynej dostępnej zresztą) 1920 x 1080 pxl, przy 24 kl/s, udało mi się zarejestrować niecałe 20 min., Dlaczego około – ponieważ jest to wartość uśredniona. Ciężar pojedynczej klatki CinemaDNG wąchała się w zależności od rejestrowanego materiału pomiędzy 1,9 MB, a 2,2 MB.

Niestety nie udało mi się zmusić żadnej innej karty do współpracy. Wszystkie Transcendy po około 1,5-2s łapały drop framy lub w ogóle nie były wykrywane przez kamerę.

Kolejną ważną kwestia jest fakt konieczności specyficznego formatowani karty. Producent zaleca formatowanie w systemie plików exFAT ( jak również w systemie HFS+ ) przy zachowaniu wielkości alokacji na poziomie 128 kilobitów. I tutaj też pojawia się pewien mankament.

Nie ma możliwości sformatowania karty w kamerze. Nie ma także możliwości usunięcia poszczególnych nagranych plików z poziomu kamery. Dlatego konieczne jest pamiętanie o formacie przed nagraniem, bo może się potem okazać to niemożliwe w trakcie nagrań.

PRACA Z PLIKAMI

Pominąwszy wszystkie mankamenty, jakie do tej pory wynikły podczas użytkowania Pocketa to i tak najważniejszym aspektem kamery jest obraz jaki nagrywa. Producent udostępnił dwa formaty nagrywania: ProRes i RAW.

Kamera prezentuje się z niesamowitą rozpiętością tonalna, ale ma to niestety także swoje gorsze strony. Transfer danych to około 22MB/s w przypadku zapisu plików do formatu ProRes, natomiast w przypadku RAW aż trzy! razy tyle. Naturalne jest też, że tak mała kamera przy tak wzmożonej pracy pobiera ogromne ilości energii, a całość nagrzewa się do wysokich jak na tego typu urządzenie temperatur.

Na tym etapie warto już podjąć decyzje, z którego z formatów korzystać. 10-bit’owy ProRes i tak jest już ogromnym przeskokiem w stosunku do tego, co umożliwiają nam DSLR, z kolei RAW wymaga znacząco więcej przestrzeni oraz dużych umiejętności w kolor korekcji by móc wykorzystać jej cały potencjał.

POST-PROCES

Istnieje kilka możliwości pracy na plikach. Jako że format RAW jest na chwile obecna nieczytelny dla programów takich jak Adobe Premier, Avid Media Composer, Final Cut Pro X zaleca się wykorzystanie programu do kolor korekcji DaVinci Resolve Lite (dostępnej na stronie BMD – pełna wersja programu jest dostępna za darmo dla wyższych modeli kamery).

Opcja 1 – import klipów do DaVinci Reslove, następnie kolor korekcja wszystkich ujęć, a na koniec eksport do formatu QuickTime do dalszej edycji w programie montażowym.

Opcja 2 – istnieje możliwość „zaczytania” ich do DaVinci Resolve, wykonanie wstępnej korekcji (krok nie jest konieczny), a na koniec eksport do plików. W przypadku Avid Media Composoera DaVinci pozwala na eksport do MXF’ów, które następnie poddawane są montażowi. Po zakończeniu edycji sekwencja z Avid’a eksportowana jest do formatu AAF, która można zaimportować z powrotem do programu DaVinci i tam dokończyć korekcje.

Kupując kamerę należy zastanowić się wcześniej nad kilkoma kwestiami. Praca na 12-bit’owych RAWach i 10-bit’owych ProRes’ach jest nieporównywalna w stosunku do tradycyjnych MPEG’ów produkowanych przez popularne lustrzanki.

Jeżeli zdecydujemy się na wybranie trybu „Film” w zakresie tonalnym, a nasza ekspozycja jest poprawna można „przeciągnąć” kolor korekcje praktycznie w każdą stronę.

Wykorzystanie tej kamery na green screenie daje możliwość o wiele bardziej dokładnego kluczowania niż w przypadku materiałów AVCHD lub lustrzanek.

PODSUMOWANIE

Kiedy wziąłem kamerę Blackmagic Cinema Pocket za pierwszym razem byłem oczarowany jej designem, solidnością i cala ta masą wspaniałych informacji, jakie wyczytałem na stornie producenta. Jednak z każdą chwilą coraz bardziej byłem przekonany że nie jest to kamera dla każdego. Zatrzymałem się i zastanowiłem się, dlaczego tak jest.

Dla kogo więc przeznaczona jest to kamera? Osoby szukające prestiżowego zamiennika GoPRO lub niemające nic przeciwko wydaniu 4000 PLN na kamerkę „kieszonkową” niestety się tutaj bardzo zawiodą – mimo że właśnie taki ma ona „look”.

Profesjonaliści raczej też nie będą skłonni do wykorzystania jej, jako pierwszej kamery w swoim arsenale. Myślę jednak ze znajdzie ona doskonałe zastosowanie w sytuacjach ekstremalnych, tam gdzie nie ma zbyt dużo miejsca na umiejscowienie ogromnego rig’a z dużą kamerą, a wymagana jest znakomita jakość obrazu.

Należy sobie jasno powiedzieć, że gdyby postawić kamerę Cinema Pocket obok kamer takich jak Arri, RED czy Canon C300 to faktem jest ze zostałaby w tyle. Ale czy aby na pewno tak daleko? Kamera ma zbliżone możliwości, ale za to w przedziale cenowym 1/10 do 1/50 ceny tych kamer.

Porównując ją do lustrzanek DSLR … nie tutaj nie ma nawet porównania. Niezastąpioną przewagę Blackmagic Cinema Pocket ma właśnie dzięki wykorzystanemu kodekowi CinemaDNG RAW.

POZYTYWY

  • Stosunek Ceny do jakości jak na tego typu urządzenie jest wspaniałą alternatywa jako druga kamera, lub kamera specjalna
  • ProRes 422 (HQ) i RAW CinemaDNG czyli dwa profesjonalne formaty dzięki którym jakość filmu w ogromny sposób może zyskać na wartości.
  • Ogromny zakres tonalny – w zasadzie jedna z najważniejszych rzeczy dzięki której możemy osiągnąć dotąd niespotykane efekty w tym zakresie cenowym
  • Focus peak – rozwiązanie z profesjonalnych kamer ułatwiające ostrzenie w dowolnych warunkach
  • Zebra
  • Design
  • Złącze monitorowania dzwięku

NEGATYWY

  • mała pojemność baterii przy tak ogromnym poborze prądu i brak informacji o stanie naładowania
  • brak możliwości sformatowania karty w aparacie i kasowania plików oraz informacji o pozostałym wolnym miejscu na karcie pamieci
  • słabej jakości wyświetlacz LCD
  • brak funkcji dotykowej wyświetlacza / źle zaprojektowane menu